Krasnostawska Pediatria

Wszyscy mam przykre doświadczenia z naszą służbą zdrowia. Czas na rachunek sumienia.

Moderator: Ateison

DR. SAMOZŁO

Krasnostawska Pediatria

Postautor: DR. SAMOZŁO » pn lis 03, 2008 3:16 pm

Witam skoro już jest takie forum to warto by wspomnieć o "KOCHANYM ODDZIALE DZIECIĘCYM" przytoczę historię, która mi osobiście się przydarzyła.

1. SOBOTA godzina około 19.00 trafiliśmy z 2 miesięcznym dzieckiem do przychodni z biegunką i gorączką gdzie zastaliśmy lekarza na dyżurze, który to skierował nas z dzieciakiem na izbę przyjęć ( tu należy oddać hołd Pani doktor pełen profesjonalizm, brak doświadczenia z niemowlakami - decyzja skierowania do "specjalistów" oddziału dziecięcego wszystko jak należy)

2.Oddział dziecięcy - przychodzi Pani pielęgniarka rozbiera dziecko, waży, wypisuje kartę, brak jakiegokolwiek dialogu z nami (rodzicami). Na pytanie z naszej strony jak mamy rozumieć czynności które wykonuje tz. czy są to czynności mające przygotować dziecko do badania przez specjalistę, a może przygotowujące do przyjęcia dziecka na oddział uzyskaliśmy następująca odpowiedź "jeżeli nam coś nie pasuje możemy dziecko zabrać - dziecko jest przyjmowane na oddział"

3. SOBOTA godzina 20.00 na salę wchodzi lekarz - badanie - wynik badania znany tylko i wyłącznie lekarzowi. dziecko otrzymuje leki w tym antybiotyk. Ciągle nie wiemy co jest z dzieckiem.

4. SOBOTA godzina 20.30 aplikacja leków: leki przyniesione zostają przez pielęgniarkę. Zadajemy pytanie czy możemy pozostać z dzieckiem na noc??? Odpowiedź: "Oczywiście, a kto tu sobie weźmie na głowę opiekę nad tak małym dzieckiem." - kamień spada nam z serca. Pani pielęgniarka podaje mi instrukcje dotyczące podawania leku. Zapytałem grzecznie czy jako doświadczona osoba nie mogła by tego zrobić sama. Odpowiedź: "Nie, jeżeli są rodzice rodzice podają leki???" Dodam jeszcze, że takie leki jak witaminy, smecte i coś jeszcze nie pamiętam kopić musieliśmy sami.

5. SOBOTA godzina 21.00 otrzymujemy woreczek do badania moczu z instrukcja użycia. Niestety przy próbie pobrania moczu woreczek brudzi się kałem - zatem staje się bezużyteczny. Zgłaszamy ten fakt pielęgniarce. Odpowiedz: " To nic jutro zrobimy badanie"

6. SOBOTA godzina 22.00 Zostaje wyproszony ze szpitala Z dzieckiem zostaje moja żona.

7. NIEDZIELA rano - obchód.
Pytanie do lekarza: Na co leczone jest nasze dziecko ???
Odpowiedź: Na zapalenie uszu.
Pytanie: Czy dziecko będzie badane przez laryngologa???
Odp: Tak, może w poniedziałek rano.

8. NIEDZIELA - podawanie dziecku leków: Żona prosi pielęgniarkę o naczynie do rozrobienia leków (przypomnę że ciągle sami zajmujemy się podawaniem dziecku leków).
Leżąca na fotelu w gabinecie pielęgniarskim opasła Pani zwana "siostrą" wskazuje półkę na której to stoją szklane naczynka do podawani leków i mówi : "proszę sobie wziąć, ale proszę umyć bo brudne". - jest strasznie.

9. NIEDZIELA popołudnie - kontaktujemy się ze znajomym lekarzem z DSK4 w Lublinie przedstawiamy sytuacje w jakiej się znajdujemy otrzymujemy radę aby pozostać i czekaj na rozwój zdarzeń. Dzień mija czekamy cierpliwie również na obiecane badanie moczu.

10. Poniedziałek rano obchód:
Pytanie o laryngologa?
Odp: Może jutro?

- Dziecku ciągle aplikowany jest antybiotyk.
- Druga doba w szpitalu - żadnych badań (typu krew, mocz, cokolwiek).
- Dzwonimy do lekarza z DSK4, przedstawiamy całą sytuacje o otrzymujemy polecenie zabrania dziecka ze szpitala i stawiennictwo w DSK tak też robimy.

10. Poniedziałek godz 12.00 trzech laryngologów bada dziecko, diagnoza uszy są czyściutkie brak oznak zapalenia uszu.
Na pytanie co dziecku mogło dolegać uzyskujemy odpowiedź - prawdopodobnie zwykła 3 dniówka.


Dziecko zostaje wypuszczone do domu z zaleceniem dokończenia kuracji ANTYBIOTYKOWEJ jednak nie ze względu na chorobę, a konieczność zakończenia kuracji.

ODRADZAM KORZYSTANIE Z KRASNOSTAWSKIEGO ODDZIAŁU DZIECIĘCEGO!!!!!!!!
NIE CHCEMY TAKIEJ SŁUŻBY ZDROWIA !!!!!!!!!!

ginia

Re: Krasnostawska Pediatria

Postautor: ginia » pn lis 03, 2008 10:29 pm

Faktycznie przygoda nie chuda. Ja słyszałam o stosowaniu prywatnych porad lekarzy będących na dyżurze w szpitalu. Słyszałam kiedyś historię o kobiecie która to udała się z dzieckiem na oddział gdzie usłyszała, że może skorzystać z porady ale będzie ona kosztować 50zł, kiedy odpowiedziała że dostarczy pieniądze w późniejszym czasie - usłyszała -nie ma pieniędzy nie ma porady. Słowa te nie padły podobno z ust szeregowego lekarza, a od osoby funkcyjnej- jak było faktycznie nie wiem. Dantejskie sceny dzieją się pod naszym nosem. Wszyscy to wiedzą nikt z tym nic nie robi. :?:

wnusia

Re: Krasnostawska Pediatria

Postautor: wnusia » ndz lis 16, 2008 12:15 am

Na chirurgii mojej babci chcieli noge uciąć i nawrzeszczeli kiedy nie chcielismy jej zostawic w szpitalu. Pojechalismy z nia do wojewódzkiego szpitala i okazalo sie ze w tym przypadku wystarczylo uciąc palce u stopy.

krasnostawiak
Posty: 4
Rejestracja: wt lis 18, 2008 7:11 pm
Kontaktowanie:

Re: Krasnostawska Pediatria

Postautor: krasnostawiak » wt lis 18, 2008 7:19 pm

Jak moje dziecko wychodziło ze szpitala to przeszło badanie uszu - wynik: ostre zapalenie ucha środkowego :lol: Leczenie: Bactrim (przy ostrym zapaleniu :shock: ). Żadnych objawów nie miało, nawet przy czyszczeniu uszu. Do badania podchodziło kilkoro dzieci i chyba u wszystkich było tak samo. Napisz jaka lekarka to badanie przeprowadzała bo coś tu mi śmierdzi.

DR. SAMOZŁO

Re: Krasnostawska Pediatria

Postautor: DR. SAMOZŁO » śr lis 19, 2008 5:17 pm

Nazwiska nie znam było to jakiś czas temu tak też i w wyglądu nie bardzo kojarzę, pamiętam jedynie, że przy zabieraniu dziecka ze szpitala była taka wysoka Pani "doktor" zdaje się w czerwonych okularach poprosiłem o wykaz leków podawanych dziecku, to próbowała mnie w bezczelny sposób spławić. Oczywiście się nie dałem, w końcu dostałem na karteczce formatu 5x5 cm spis leków. Więcej już tam nie zajrzałem i przysięgam nie zajrzę, choćbym miał dziecko do Warszawy wieźć. Weterynarzom dziecka nie dam.

Jednocześnie z tego miejsca chylę czoła dla Przychodni dziecięcej w PZOZ, bardzo kompetentnie, miła obsługa. Gorąco Polecam.

007
Posty: 28
Rejestracja: śr lis 12, 2008 9:41 pm
Kontaktowanie:

Re: Krasnostawska Pediatria

Postautor: 007 » śr lis 19, 2008 5:42 pm

to co opisalas to jest jakis koszmar ... znieczulica i brak (w przypadku tych pielegniarek) odrobiny godnosci :cry:
sytuacja w sluzbie zdrowia jest ciezka ale nie chodzi tu o strefe finansowa bo lekarze czy pielegniarki nie maja zle, nie oszukujmy sie - ich place sa naprawde niezle (wiem bo kol pracuje w ksiagowosci jednego ze szpitali w Lublinie) tylko o podejscie do pacjenta, maja poprostu z tym problem, łaske robia ze pracuja czy jak?
i nie wiem jak mozna w ten sposob podac ot tak anybiotyk noworodkowi, myslenie boli jak widac

I nie zapomne jak kiedys (ok 8 lat temu) dzwonilam po karetke bo sasiadka (babcia juz) upadla na klace trzymajac sie za serce i przyjechala wtedy pewna pani pediatra (!)i gdy prowadzilam ja i sanitariusza na pietro gdzie lezala ta babuszka, owa pani DOKTOR zapytala ile ma ta pani lat? odp ze ok 80 na co prychnela pogardliwie i zamamrotala cos pod nosem czego tutaj nie napisze bo mi nazwyczajniej w swiecie wstyd to powtorzyc

moja dawna sasiadka juz nie zyje, zmarla kilka lat po tej sytuacji, natomiast ta pani doktor uwlacza wszytkim lekarzom dla ktorych ten zawod jest spelnieniem swoich marzen i ktory wykonuja jak najlepiej potrafia (kilku takich jeszcze jest), zaznaczam ze czesto swego czasu (gdy mieszkalam w KrasnyYorku) widywalam ja jakze skupiona w kosciele... najswietsza w calym miescie

ciekawe kiedy sobie zda zprawe ze do tej 80-tki i jej juz niewiele brakuje...
tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)

krasnostawiak
Posty: 4
Rejestracja: wt lis 18, 2008 7:11 pm
Kontaktowanie:

Re: Krasnostawska Pediatria

Postautor: krasnostawiak » śr lis 19, 2008 6:32 pm

Jeżeli chodzi o pielęgniarki i lekarzy z oddziału to należy im się pochwała (wg mnie). Natomiast laryngolog przychodzi na konsultację (więc chyba dobrze że lekarze takie badanie zamawiają aby sprawdzić czy wszystko jest ok) lecz do tej pani "doktor" mam zastrzeżenia. Jak nie wie to niech się przekwalifikuje - np. na sprzątaczkę to nie zrobi nikomu krzywdy. Natomiast jak coś kombinuje to niech to robi innym kosztem a nie kosztem dzieci.

Awatar użytkownika
admin
Administrator
Posty: 78
Rejestracja: pt paź 31, 2008 8:59 am
Kontaktowanie:

Re: Krasnostawska Pediatria

Postautor: admin » czw lis 20, 2008 5:34 pm

krasnostawiak pisze:Jeżeli chodzi o pielęgniarki i lekarzy z oddziału to należy im się pochwała (wg mnie).
oczekujemy na na sprecyzowanie za co ta pochwała??? Pozdrawiam

krasnostawiak
Posty: 4
Rejestracja: wt lis 18, 2008 7:11 pm
Kontaktowanie:

Re: Krasnostawska Pediatria

Postautor: krasnostawiak » pt lis 21, 2008 6:19 pm

admin pisze:
krasnostawiak pisze:Jeżeli chodzi o pielęgniarki i lekarzy z oddziału to należy im się pochwała (wg mnie).
oczekujemy na na sprecyzowanie za co ta pochwała??? Pozdrawiam


Pochwała za sposób w jaki zajęli się moim dzieckiem. W moim przypadku wszystkie czynności wyjaśniali ( jakie leki podają i jak działają, jakie badania będą wykonywane itp.). Wiadomo że jak była wizytacja to musiałem wyjść z sali- zostawała wtedy żona.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
admin
Administrator
Posty: 78
Rejestracja: pt paź 31, 2008 8:59 am
Kontaktowanie:

Re: Krasnostawska Pediatria

Postautor: admin » pt lis 21, 2008 7:47 pm

O właśnie takie uzasadnienie mnie satysfakcjonuje, gdyż forum to nie jest stworzone wyłącznie po to by ganić ale również by chwalić . Ja osobiście też nie spotkałem się z niczym nagannym w Naszym Szpitalu ale to może tylko z powodu takiego, że nie miałem okazji korzystać z jego usług. Jednak to, co opisuje DR SAMOZŁO jest straszne.


Wróć do „SŁUŻBA ZDROWIA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość